Zwalczaj starzenie się, lecząc uszkodzoną skórę

Zwalczaj starzenie się, lecząc uszkodzoną skórę

standardowa-treść-treści'> Perfekcyjna na przyszłość Juan AldabaldetrecuGlobalne centrum badawcze Avon w Suffern w stanie Nowy Jork, małym miasteczku położonym 45 minut na północ od Nowego Jorku, wydaje się być czymś, co mógłby zbudować Walt Disney, gdyby zajmował się pielęgnacją skóry zamiast gadającymi myszami. Ten warty 100 milionów dolarów obiekt nie tylko może pochwalić się najnowocześniejszymi laboratoriami, ale także oferuje bar „wynalazków” wypełniony próbkami dziwnych, najwyraźniej najnowocześniejszych materiałów przemysłowych (tektura o strukturze plastra miodu; coś, co nazywa się „pianką ceramiczną”), utrzymuj umysły pracowników w ruchu podczas przerw na kawę i pokoje o tematyce naukowej, które otrzymały imiona w konkursie dla pracowników. Na przykład wejście do „Skrzyżowania Skórnego” jest wytapetowane powiększonym zdjęciem przeciętej skóry. „Błękitne niebo”, bardziej przekonująco, jest kopułą, całkowicie niebieską komnatą; dosłowna interpretacja słów think tank . To właśnie w tym pokoju, podczas niedawnej wizyty, został ujawniony najnowszy przełom Avon – sposób na uzdrowienie skóry w celu odwrócenia procesu starzenia.

Okazuje się, że najnowsze osiągnięcia w pielęgnacji skóry podzielają podstawową teorię, która w rzeczywistości nie jest wcale taka nowa: pogląd, że starzenie się skóry nie jest tylko kolejnym przykładem stopniowego, nieuniknionego spadku aktywności organizmu, ale raczej
jest wynikiem serii mini urazów – tak jakby komórki skóry były nieustannie poddawane mikroskopijnym rozdarciom lub skaleczeniom – które nigdy nie goją się prawidłowo i z czasem się sumują. Co nowego? Dość obiecująca nauka i nowe składniki – białka awaryjne, ładunki elektryczne – firmy wstrzykują do Twojej codziennej porcji kremu do skóry, aby nauczyć Twoją twarz, jak radzić sobie z tymi urazami, gdy się pojawią. Eliminowanie obrażeń, zanim zdążą się nagromadzić? Ty to Oblicz.

W przypadku firmy Avon zespół naukowców spędził ostatnie pięć lat skupiając się na aktywinie, jednym z kilku białek, które są ostrzegane, gdy nasza skóra jest przecięta lub ranna, nakazując komórkom produkcję świeżego kolagenu.
Jak wiele innych rzeczy, nasz system alarmowy activin zwalnia wraz z wiekiem. Pomyśl tylko, jak szybko goiły się twoje oskórowane kolana, kiedy byłeś dzieckiem — jak długo to trwa teraz?

Sama aktywina jest zbyt masywną cząsteczką, aby złamać system bezpieczeństwa skóry; zamiast tego Avon Anew Reversalist zawiera wyciągi z dwóch roślin, które od pokoleń są używane w medycynie w Azji Południowo-Wschodniej:
miododajnie nazwany Amorphophallus i Sesbania. Ten koktajl, jak twierdzi firma, może skłonić skórę do produkcji własnego zapasu aktywiny. (Brak słowa o tym, czy Reversalist pomaga ze skórą kolan. Ja na wszelki wypadek będę mieć pod ręką dodatkowy słoik.)



A co z wyżej wymienionymi ładunkami elektrycznymi? Formulatorzy kosmetyków sięgają do dość dziwacznie brzmiącego, ale coraz bardziej obiecującego zakątka badań naukowych: bioelektryczności, wersji energii, która napędza nasze gospodarstwa domowe i ponownie uruchamia nasze gadżety, która jest również siłą napędową naszej skóry, serca i nerwów komórki. Kiedy twój mózg mówi paluchowi, żeby wskazywał, a uszom, żeby się poruszały, robi to za pomocą elektryczności: małe impulsy przeskakują z jednego wąsu nerwu do drugiego, a ty wskazujesz i poruszasz. Jeśli odwiedziłeś ER (lub dostroiłeś się do Dom, lek. ), byłeś świadkiem działania bioelektryczności: szczyty i doliny na elektrokardiogramie są w rzeczywistości wykresem doskonale skoordynowanych ładunków elektrycznych, które znamy jako uderzenia serca.

W rzeczywistości prawie każda żywa komórka ma niezbędny ładunek elektryczny. Zewnętrzne błony komórkowe są przesiąknięte maleńkimi tunelami o dużym natężeniu ruchu, które przewodzą naładowane jony — głównie sodu, potasu i wapnia —
w I poza. „Komórki są jak maleńkie baterie” – mówi dr Gordana Vunjak-Novakovic, profesor inżynierii biomedycznej na Uniwersytecie Columbia. „Na zewnątrz błony znajduje się więcej sodu, aw jej wnętrzu więcej potasu. To generuje polaryzację lub napięcie, które jest niezbędne do normalnego funkcjonowania komórki”.

Bioelektryczność, jak to się dzieje, jest również kluczowym czynnikiem w gojeniu się ran. Już w latach 30. XIX wieku zaobserwowano, że uszkodzona tkanka wytwarza prąd elektryczny – choć nikt nie był do końca pewien, dlaczego. Naukowcy wiedzą teraz, że prądy te napędzają naprawę, przenosząc komórki tam, gdzie są potrzebne. „Ładunki wysyłają sygnały, które instruują komórki, aby się do nich zbliżały” – mówi dr Alexa Kimball, adiunkt dermatologii w Harvard Medical School i konsultant Neutrogena. Kimball mówi, że komórki są zaskakująco mobilne; w niektórych badaniach ruch komórkowy, który występuje podczas gojenia, wyglądał prawie tak, jakby magnes wciągnął komórki na miejsce.

Według Vunjak-Novakovic, energia elektryczna zastosowana zewnętrznie może mieć głęboki wpływ na funkcjonowanie komórek skóry, stymulując lub hamując proliferację. Rzeczywiście, w jej laboratorium w Columbii energia elektryczna jest wykorzystywana do pomocy poszczególnym komórkom macierzystym w dojrzewaniu do potencjalnie ratujących życie tkanek serca, kości i naczyń krwionośnych.

Ale co z pomysłem, że wstrząs może być dobry dla twojej twarzy? Nie będzie to zaskoczeniem dla uwielbianych przez celebrytów twarzy, takich jak Tracie Martyn, Susan Ciminelli i Joanna Vargas, które od lat stosują w swoich schematach zabiegi mikroprądowe. W swojej szalenie popularnej klinice w Los Angeles Kate Somerville delikatnie ściska i szturcha policzki i policzki za pomocą dwóch zestawów metalowych zębów, tworząc perfekcyjnie – jeśli tymczasowo – wyrzeźbione kości policzkowe, uniesione brwi, napięte indycze szyje. (Brzmi tak zabawnie jak podtapianie, ale wywołuje co najwyżej bezbolesne mrowienie.)

Somerville uważa, że ​​mikroprądy przyspieszają produkcję kolagenu, poprawiają krążenie i działają jak „siłownia dla skóry”, powodując drobne, ujędrniające skurcze mięśni. Kimball twierdzi, że bez obszernych badań, które mogłyby je poprzeć, trudno jest ocenić pierwsze dwa twierdzenia. 'A koncepcja, że ​​skurcze mięśni są pomocne, prawdopodobnie nie jest poprawna' - mówi. 'W końcu Botox działa poprzez zapobieganie skurczom mięśni.' Mimo to wielbiciele Somerville (wśród nich niektórzy redaktorzy ELLE) z niepokojem czekają na wersję domową, którą ma w przygotowaniu; DermaLucent Handheld, mikroprądowe urządzenie wielkości dłoni, jest obecnie do zatwierdzenia przez FDA.

Jeśli chodzi o kremy z dodatkowym suwakiem, La Mer po raz pierwszy wykorzystała piezoelektryczność – w której energia mechaniczna jest przekształcana w ładunek elektryczny – już w 1997 roku. naładowane kawałki turmalinu. Według La Mer, wcieranie produktu w skórę zamienia ładunek kamienia w energię elektryczną, która działa jak minigenerator, nie tylko stymulujący mikrokrążenie, ale także potencjalnie zmieniający prąd bioelektryczny skóry. (Ponownie Kimball twierdzi, że widziała skąpe dane kliniczne na temat składników piezoelektrycznych – nie, żeby uzależnieni od La Mer mogli być zniechęceni). Superluksusowy balsam nawilżający Terry'ego, Or de Rose Baume Précieux, zawdzięcza swój blask drobinkom 24-karatowego różowego złota, które według firmy „generują mikrostymulacje elektromagnetyczne”.

Ale Neutrogena jest pierwszą marką, która zagłębia się w bioelektryczność; w szczególności sięgają do biomimetyki — nauki o wykorzystywaniu technologii do kopiowania systemów biologicznych. Nowa kolekcja Neutrogena Clinical zawiera cząsteczki cynku pokryte miedzią. Chociaż nie można ich wyczuć, firma twierdzi, że te mikrobaterie — każda mniej więcej wielkości komórki skóry — wytwarzają prąd, który pobudza zdolność komórek do komunikowania się ze sobą, tak jak w przypadku normalnego gojenia się ran (mówiąc sobie nawzajem). , na przykład: Zrób kolagen!). Pielęgnacja skóry inspirowana Duracellem z pewnością brzmi jak science fiction, ale Vunjak-Novakovic wydaje się niezwykle optymistycznie przekonana, że ​​może rzeczywiście zadziałać: „Chodzi o to, by obudzić wrodzony mechanizm, który organizm już zna, ale przez dziesięciolecia zapomniał”.

Oczywiście dokładnie Jak to działa, nie jest do końca zrozumiałe. – Ładunek spoczywa na skórze. Jest powierzchowny, ale komórki wciąż mogą go wykryć, podobnie jak technologia bezprzewodowa” – mówi Kimball. I chociaż Kimball wyznaje, że początkowo była sceptyczna, twierdzi, że dowód jest w budyniu. Według badań marki, skóra testerów utworzyła do 20 procent więcej kolagenu po ośmiotygodniowym stosowaniu. Starzejąca się skóra? Uzdrów się.

Popularne Wiadomości