Helena Rubinstein Piękno to siła - Muzeum Żydowskie Helena Rubinstein

Wspominamy feministkę, która znała moc makijażu

standardowa-treść-treści'> Ramka na zdjęcia, Wystawa sztuki, Sztuka współczesna, Ludzko, Sztuka, Wystawa, Galeria sztuki, Farby artystyczne, Dzieła wizualne, Farby,

Helena Rubinstein w Chanel. Zdjęcie dzięki uprzejmości Muzeum Żydowskiego

Kobiety rezygnują z ciemnego eyelinera i ciężkiej szminki na rzecz odsłoniętego spojrzenia, które wypełnia wybiegi i nasze celebrytki na Instagramie. To odejście od przesadnego makijażu jest odświeżające, a nawet wyzwalające. Niektóre kobiety uważają, że powinniśmy umieć prezentować się tak, jak chcemy, a nie zobowiązywać się do czyjegoś standardu urody. Ale był czas, kiedy ma na sobie makijaż był aktem wzmocnienia.

Podobnie jak armia modelek, która przemaszerowała po wybiegu Marca Jacobsa na wiosnę 2015 roku bez makijażu, kobiety z ruchu sufrażystek w 1911 roku maszerowały w Nowym Jorku z czerwienią przesuniętą na ustach jako symbolem wolności. Szminka, którą nosili, została stworzona przez Helenę Rubinstein (1872-1965), feministkę i tytankę piękna, która założyła pierwszy na świecie salon kosmetyczny i której imperium kosmetyczne obejmowało siedem dekad i cztery kontynenty. Ona jest w centrum uwagi „Helena Rubinstein: Piękno to potęga” wystawa, która właśnie została otwarta w Muzeum Żydowskim w Nowym Jorku.



Związane z: Modelki w Marc Jacobs nie nosiły absolutnie żadnego makijażu

Przed Rubinsteinem makijaż był używany tylko przez aktorki i prostytutki i był pogardzany przez klasę średnią. Wierzyła jednak w znaczenie samowymyślania i pokazała kobietom, że piękno nie jest czymś, co jest po prostu dziedziczone lub dostępne tylko dla bogatych. Rubinstein czuła, że ​​tożsamość każdej kobiety należy do siebie do zdefiniowania i stworzenia – a makijaż był do tego narzędziem.

Rękaw, Czarno-biały, Fotografia monochromatyczna, Odzież vintage, Kostium, Moda, Monochromatyczne, Portret, Fotografia portretowa,

Jej Autoportrety na wystawie. Zdjęcie dzięki uprzejmości Muzeum Żydowskiego

„Zachęcając kobiety do określania się jako osoby wyrażające siebie w świecie, który zniechęca do nonkonformizmu, Rubinstein przyczyniła się do wzmocnienia pozycji współczesnej kobiety” – powiedział ELLE.com kurator wystawy, Mason Klein. „Myślę, że wiele osób, nawet gdy rozmawiam z kobietami, uważa dziś tę podmiotowość za oczywistą. Stopień lub poczucie indywidualności, które pielęgnował Rubinstein, był bardzo nowy i głęboki”.

Powiązane: Najlepsze selfie z celebrytami bez makijażu

Rubinstein uciekła z domu w Polsce, gdy miała 16 lat w obliczu zaaranżowanego małżeństwa. Przeprowadziła się do Australii, gdzie wprowadziła swoją tytułową markę kosmetyczną, zaczynając od kremu do skóry. Następnie udała się do Paryża i Londynu, otwierając po drodze pierwsze na świecie salony kosmetyczne. Te salony urody wzorowane były na salonach literackich Europy, czyniąc z nich miejsce, w którym kobiety mogły nie tylko zrobić sobie fryzurę i makijaż, ale także nauczyć się robić to samodzielnie, dyskutować o sztuce i kulturze. Rubinstein była zapaloną kolekcjonerką sztuki, a także ekspertem od urody, i wypełniała swoje salony rzeźbami i obrazami.

Po wybuchu I wojny światowej opuściła Europę i przeniosła się do Stanów Zjednoczonych, gdzie kontynuowała rozbudowę swojego imperium. „Rubinstein przybył do Nowego Jorku w następstwie tsunami modernizmu iw czasie, gdy kobiety chciały mieć prawo do wyrażania siebie, reprezentowania siebie i głosowania” – wyjaśnia Klein. „Rubinstein uważała, że ​​nowa kobieta powinna również tworzyć się na własnych warunkach, a nie według z góry określonych standardów piękna”.

Warga, policzek, fryzura, podbródek, czoło, brwi, autoportret, szczęka, sztuka, grafika,

Airbrushed zdjęcie Rubinsteina. Zdjęcie dzięki uprzejmości Muzeum Żydowskiego

Rubinstein pod wieloma względami wyprzedzała swoje czasy. Była oryginalną, self-made woman i pierwszą kobietą będącą twarzą własnej marki, często występującą we własnych kampaniach. Na długo przed tym, jak Kim Kardashian, Gisele i Beyoncé przejęły kontrolę nad swoimi publicznymi wizerunkami i zaczęły kultywować siebie jako żywe, oddychające marki, potentat kosmetyczny 4'11' zrozumiał siłę autopromocji. Pokazywanie własnej twarzy było częścią jej działalności i często manipulowała zdjęciami, aby wyglądać młodziej. W końcu sprzedawała krem ​​​​odmładzający do skóry.

„Była marką, musiała pozostać piękna” – mówi Klein. W swojej karierze zlecała namalowanie swojego portretu wielu artystom (m.in. Salvadorowi Dali, Pablo Picasso i Andy Warholowi) – klauzula „spraw, żebym wyglądała młodziej” była silna przez wiele lat.

Powiązane: Dlaczego ruch kobiecego graffiti to coś więcej niż sztuka

Wystawa „Beauty Is Power” nosi nazwę jednego z pierwszych haseł Rubinstein i przedstawia jej ogromną i niezwykle eklektyczną kolekcję sztuki, pełną wszystkiego, od jej autoportretów po nowoczesne arcydzieła i rzeźby afrykańskie.

Jeden ze szkiców Picassa o Rubinsteinie. Zdjęcie dzięki uprzejmości Muzeum Żydowskiego

„Helena Rubinstein: Piękno to potęga” do 22 marca 2015 r. w Muzeum Żydowskim. Jeśli nie możesz dotrzeć do Nowego Jorku, ich Sklep on-line jest pełen gadżetów inspirowanych Rubinsteinem, w tym Okłady na paznokcie NCLA zainspirowany jej czerwoną szminką, a lustro ozdobione jedną z jej pierwszych reklam , oraz książka o jej inspirującym życiu.

Popularne Wiadomości